Ogród: Wrzosy – uprawa i pielęgnacja

Jeśli chcemy mieć w ogrodzie wrzosy, trzeba je posadzić właśnie teraz.

Ich uprawa nie sprawia trudności, bo są dobrze przystosowane do zasiedlania nawet mało przyjaznych terytoriów.

Wrzos pospolity ma niewielkie wymagania glebowe – podłoże musi tylko być przepuszczalne i o kwaśnym odczynie. Szybko się rozprzestrzenia, dzięki temu, że ma łatwo korzeniące się pędy i produkuje dużo nasion. Jest bardzo odporny na mróz, upał i suszę. Rezultatem tych zdolności przystosowawczych do trudnych warunków jest m.in. to, że występuje w całej Europie z wyjątkiem obszaru śródziemnomorskiego. W Szkocji, gdzie
wrzosowiska pokrywają rozległe kamieniste wzgórza, stał się roślinnym
symbolem tej krainy. Rośnie też w całej Polsce. Naturalne wrzosowiska
mają u nas powierzchnię od kilku arów do 100 ha. Największe znajdziemy
na poligonach wojskowych na terenie Pomorza Zachodniego (w okolicach
Bornego Sulinowa). Łacińska nazwa wrzosu Calluna pochodzi od greckiego
słowa kallýno, co oznacza m.in. upiększanie. Nikt zatem nie powinien
mieć wątpliwości, jaki efekt osiągnie, jeśli posadzi w ogrodzie wrzosy.

 

Bogaty wybór

Rodzaj Calluna jest nietypowy od strony systematyki, ponieważ
reprezentuje go tylko jeden gatunek – wrzos pospolity (Calluna
vulgaris). Ale to wcale nie oznacza, że nie mamy w czym wybierać! W
uprawie jest obecnie około 300 odmian, a w krajowych szkółkach można ich
kupić ponad setkę. Panuje ogromna różnorodność: są krzewinki niskie,
ścielące się po ziemi niczym kobierce (dorastające zaledwie do 10 cm) i
znacznie wyższe (35-40 cm), o wzniesionych pędach. W naturalnych
warunkach stare wrzosy mogą stać się prawdziwymi „gigantami”
osiągającymi wysokość 60-70 cm, a nawet 100 cm. Liście są nie tylko
zielone. Mogą być szare, żółte, pomarańczowe, a u niektórych odmian
(zwłaszcza zimą) niemal czerwone. Jedne odmiany zakwitają już na
początku sierpnia, inne później – we wrześniu i październiku. Kwiaty
mogą być pojedyncze, pełne lub pączkowe, czyli takie, których pąki w
ogóle się nie rozwijają, przez co owady nie mają dostępu do ich wnętrza.
Te odmiany nie są zapylane i kwitną przez dwa, a nawet trzy miesiące.
Koloryt wrzosów obejmuje całą gamę barw i odcieni: od bieli przez fiolet
i róż do ciemnej czerwieni. Nie bardzo nawet wiadomo, który odcień
fioletu mamy nazwać „wrzosowym”.

Przygotowanie gleby

Wrzosowisko można łatwo i szybko założyć także w dojrzałym
ogrodzie. Jeśli nie ma miejsca na rabatach, wyznaczamy jego obrys na
trawniku. Najlepiej, gdy będzie to nieregularny kształt o łagodnie
pofalowanych brzegach. Ostrym szpadlem zdejmujemy darń i przekopujemy
glebę. Koniecznie trzeba dodać dużo kwaśnego torfu (przynajmniej 25 l na
1 m2). Warto jeszcze dosypać trochę zwykłej ziemi, aby uformować lekko
wyniesiony teren, bo w ten sposób wrzosy będą ładniej wyeksponowane.
Jeżeli brzeg wzniesienia musi być z jednej strony pionowy, należy go
podeprzeć drewnianymi kołkami lub murkiem z kamienia. Na glebach
ciężkich obszar przeznaczony pod wrzosowisko trzeba zdrenować (wystarczy
wysypać 10-centymetrową warstwę żwiru). Na warstwie drenażu formujemy
łagodne wzniesienie z rodzimej gleby wymieszanej z torfem. Tak
przygotowane stanowisko należy pozostawić przynajmniej na kilka dni, aby
ziemia samoistnie osiadła.

Sadzenie

Aby wrzosy dobrze się prezentowały, należy rozmieścić obok
siebie przynajmniej po kilka (albo i kilkanaście) sztuk jednej odmiany.
Warto przed sadzeniem poustawiać je w doniczkach w miejscu przyszłego
wrzosowiska, ocenić czy jest dobrze zakomponowane kolorystycznie i
ewentualnie wprowadzić korekty. Liczba roślin na 1 m2 wrzosowiska zależy
od siły wzrostu odmiany oraz od tego, jak szybko chcemy się cieszyć
efektami. Zbyt gęsto sadzić ich jednak nie wolno (optymalną liczbę
roślin na 1 m2 dla różnych odmian podano w tabeli). Na koniec grunt
wokół roślin przykrywamy przekompostowaną korą sosnową. Warstwa ściółki
zabezpiecza glebę przed rozwojem chwastów, przemarznięciem zimą i
wysuszeniem latem. Zwłaszcza utrzymanie wilgoci w podłożu jest ważne, bo
pozwala na mniej częste podlewanie wrzosowiska. Ma to duże znaczenie,
ponieważ stale wilgotne krzewinki są atakowane przez szarą pleśń –
groźną chorobę grzybową.

Pielęgnacja

Na stanowiskach naturalnych wrzosy żyją do 20-25 lat, ale w
ogrodzie żywotność wielu odmian jest krótsza. Bez właściwej pielęgnacji
ogranicza się do pięciu, sześciu lat. Kluczem do sukcesu jest przede
wszystkim coroczne wiosenne przycinanie oraz okrywanie na zimę.Do
strzyżenia krzewinek przystępujemy w kwietniu. Pędy ścinamy tuż pod
zasuszonym kwiatostanem, w ten sposób usuwamy nieatrakcyjne o tej porze
roku części rośliny. Po tym zabiegu szybko wybijają nowe gałązki i
wrzosy się zagęszczają. Zaraz po wiosennym cięciu warto rośliny
dokarmić, najlepiej nawozem o spowolnionym działaniu. Nawozy szybko
działające trzeba stosować umiejętnie, jeśli bowiem rozsypiemy ich za
dużo, spowodują nadmierne zasolenie gleby, na co wrzosy są bardzo
wrażliwe. Odżywki wolno działające rozsypujemy wokół krzewinek tylko raz
w sezonie (4-5 g na każdą roślinę), a szybko działające stosujemy dwa,
trzy razy, nie później jednak niż do końca czerwca (dawka jest taka
sama).Później niewiele już mamy do zrobienia. Jeśli na wrzosowisku
rozwijają się chwasty, należy je usuwać, a jeśli utrzymuje się susza –
podlewać. Zaleca się dostarczać wodę rzadziej, ale dużymi dawkami, m.in.
po to, by unikać codziennego zraszania krzewinek (to naraża je na atak
szarej pleśni). Na początku zimy trzeba rośliny zabezpieczyć przed
mrozem, okrywając całe wrzosowisko włókniną ogrodniczą lub cieniówką.
Mniejsze grupy krzewinek lub pojedyncze egzemplarze osłaniamy gałązkami
drzew iglastych.

W dobrym towarzystwie

Wrzosy świetnie się komponują z innymi krzewinkami wrzosowatymi –
wrzoścami, andromedami, dabecjami. Ładnie wyglądają w towarzystwie
różaneczników, azalii, pierisów i kalmii albo innych zimozielonych
roślin liściastych, np. ostrokrzewów i laurowiśni. Wzorując się na
dzikiej przyrodzie, warto dodać wrzosom do towarzystwa ozdobne trawy. Na
naturalnych wrzosowiskach rosną m.in. szczotlicha sina i trzcinnik
piaskowy. Ładnymi akcentami w kompozycji będą także stalowo niebieska
kostrzewa sina dodająca niezwykłego kolorytu lub rozplenica japońska
‚Hamlein’, która akurat w porze kwitnienia wrzosów wydaje gęste,
dekoracyjne kłosy. Nieodłącznym elementem wrzosowego krajobrazu powinny
być sosna pospolita, jałowiec pospolity i brzoza brodawkowata. Na dużym
obszarze możemy posadzić odmiany silniej rosnące, na niewielkim –
karłowe formy. Wrzosowisko warto również wzbogacić w kwitnące byliny.
Wiosną dodadzą mu koloru sasanki, latem przetaczniki kłosowe, a jesienią
karłowe astry i rozchodniki okazałe Wrzosy nadają się także do uprawy w
dużych pojemnikach, np. w kompozycji z iglakami lub innymi roślinami
preferującymi kwaśne podłoże. Odmiany długo kwitnące (pączkowe)
umieszczone w wiklinowych koszykach czy drewnianych skrzynkach mogą
dekorować tarasy, balkony, werandy, parapety okienne lub schody do domu
przez długi, długi czas.

Miód – dar wrzosowisk

Rozległym wrzosowiskom oprócz przepięknych widoków zawdzięczamy
jeszcze miód wrzosowy. Za sprawą olejków eterycznych pochodzących z
nektaru pachnie kwiatami wrzosu. Ma ciemny, herbaciany kolor i jest
mniej słodki niż inne miody, nieco ostry i wytrawny w smaku. Świeży
miód wrzosowy jako jedyny nie jest ciekły, zawiera bowiem dużo dekstryn,
które w połączeniu z białkami wydzielanymi przez pszczoły nadają mu
konsystencję żelu. W jego skład wchodzi wiele aminokwasów (w tym
wszystkie egzogenne) i enzymów oraz stosunkowo duża ilość witamin z
grupy B.

(Artykuł z serwisu e-ogrody.pl, Czas na wrzosy tekst: dr Adam Marosz, zdjęcia Michał Mutor, zdjęcie początkowe – własne)